Whisbear – szumiś. Jakie opinie zbiera szumiący miś?

whisbear szumiś - szumiący miś

Whisbear… szumiś… szumiący miś

Miś Whisbear, wołany także: szumiś lub szumiący miś przyszedł na świat po to, aby zadbać o dobry i spokojny sen dzieci w pierwszych miesiącach ich życia. Zajmijmy się zaletami oraz wadami tego intrygującego urządzenia zaklętego w mięciutkiej maskotce.

Szumiący miś i jego zalety

Uroczy Szumiś

Whisbear został wykonany z delikatnego w dotyku materiału. Wewnętrzna strona nóg została wykonana z innych materiałów w kontrastowych kolorach. Duża część mam, docenia także to, że szumiś ma oryginalny kształt i wykonanie. Najważniejsze jednak żeby podobało się dziecku. Według opinii rodziców szumiący miś zwraca uwagę ich milusińskich i nawet wydaje im się, że w pewien sposób się z nim zaprzyjaźniają. Szumiś został więc stworzony w taki sposób, żeby z jednej strony służył do usypiania (wmontowane w głowie urządzenie szumiące), a z drugiej do zabawy – kolorowo-kontrastowo-szeleszczące nogi i uszy. Sprawdza się więc jako sensor spokoju, a w późniejszym czasie spełnia funkcję poznawczą dzięki kolorowym, szeleszczącym materiałom o kilku fakturach, które znajdują się na nogach i uszach whisbeara.

Whisbear jako bezpieczna alternatywa

Nie wszystkie dzieci śpią w nocy. Duży odsetek noworodków i niemowląt w okresie wzrostu zmaga się z różnymi problemami typu kolki czy też reagują niepokojem w trakcie skoków rozwojowych. Na forach parentingowych spotyka się opinie, że rodzice próbują wiele metod usypiania: od puszczania suszarek do włosów, przez stanie przy okapie z włączonym wentylatorem oraz umieszczaniem komórki lub głośniczka w-fi w łóżeczku, co nie jest do końca zdrowe. Szumiący miś jest dobrą alternatywą dla wszystkich wspomnianych powyżej rozwiązań.

whisbear cry sensor

Szumiący miś i jego wady

Whisbear – co w nim nie zachwyca?

Można spotkać się z wieloma przychylnymi opiniami na temat maskotki whisbear, którą po polsku nazywamy: szumiący miś lub szumiś. Maskotka jest wykonana bardzo estetycznie. Nie ma mowy o niedoróbkach, krzywych szwach, wystających nitkach i temu podobnych historiach. Dziwi natomiast wykonanie rzepu, który zamyka elektroniczne urządzenie wydające charakterystyczny szum. Z pewnością bardziej sprawdziłby się kryty suwak. To jedno.

Szumiś, czyli jakie to właściwie zwierzę?

W internecie można również spotkać opinie, że niekoniecznie jest to udane „zwierzątko”. Jak nazwać coś, co jest hybrydą misio-psa z ośmiornicą. Nie każdemu musi się to podobać. Może dlatego pojawiły się potem w ofercie szumiące ptaszki – dużo mniej straszne.

Mocowań szumiącego misia zupełnie do niczego

whisbear opini na forumKolejna negatywna sprawa to system mocowania szumisia do czegokolowiek. Producent sprawę wymyślił tak, że w mackach tego cry sensora umieszczono magnesy. Mają one służyć mocowaniu szumiącego misia na wózku czy łóżeczku. Trzeba sporo cierpliwości i odpowiedniego planu na to, żeby whisbear trzymał się mocno i przypadkiem nie „przybił gwoździa”, a przy okazji nie przestraszył naszego niemowlaczka, spadając mu np. na głowę. Coś więc tu działa, a nie do końca tak jak należy. Szumiś oczywiście trzyma się mocno tylko wtedy, gdy przyczepimy go bokiem.

Whisbear opinie na forum

Whisbear przebojem wdarł się na polski rynek, opinie na jego temat również przeszyły internet. Warto przed zakupem dowiedzieć się co sądzą o nim inni rodzice. Zerknijmy w takim razie na forum:
Whisbear – opinie na forum.

Podsumowanie

Cena – czy warto

W ogólnym odczuciu bardzo fajny gadżet, który jednak – jak uważa duża część rodziców – nie jest warty swojej ceny. Najlepiej samemu zdecydować o tym, czy szkoda wydać ponad 100 zł i przekonać się, jak dziecko reaguje na szum podobny do szumu suszarki. Może lepiej wcześniej sprawdzić działanie takich dźwięków na dziecko, korzystając np. z dźwięków dostępnych na Youtube. Z drugiej strony, nawet jeśli dziecku nie będzie odpowiadał szum misia, to maskotka może być pierwszą bezpieczną zabawką, z którą będzie miało emocjonalny kontakt.

 

 

Komentarze 5
  1. Zdjęcie profilowe Natalouiss
    Natalouiss 2 lata temu

    U nas sprawdzała się suszarka, misia sprzedalam tak szybko jak kupiłam 😉 kiedyś tego nie było i dzieci też spały. Modny gadżet dla rodziców którzy mają trochę więcej kasy niż przeciętni 🙂 pozdrawiam

  2. Zdjęcie profilowe Maria Zawistowska
    Maria Zawistowska 2 lata temu

    U nas suszarka rowniez dzialala, niestety czesro poniewaz syn mial kolke. Wkurzal mnie ten wiecznie platajacy sie kabel od suszarki pod nogami, ze zawsze musialam byc blisko kontaktu. Szumis wydawal sie dls nas ekstra opcja, ale niestety wsrod wydatkow na dziecko nie znalezlismy wolnych srodkow na jego zakup

  3. Zdjęcie profilowe Edyta Amerouali
    Edyta Amerouali 2 lata temu

    U nas Wishbear sprawdza się w 100% mała zasypia przy nim od ponad 4 miesięcy dostała go około w 2 tyg życia. W kryzysowych sytuacjach samo włączenie misia uspokaja moja coreczke. Kocham tego misia mam zapas baterii w domu jak by co

  4. ola 2 lata temu

    Szum przypomina dzwiek telewizora po skonczeniu programu teraz rzadko mozna to uslyszec raczej wcale ale dla tych co.pamietaja taki czas wiedza czym szumiś szumi 🙂 Kiedys ten szum budzil tv zasypiaczy a teraz usypia Znak czasu czy co :-)Stach spi polecam 🙂

  5. Zdjęcie profilowe Lenleo bow
    Lenleo bow 2 lata temu

    Nasz Leon miał swój epizod z suszarką i pomagała mu w zasypianiu. Natomiast córka to tak twardy zawodnik, że ani Szumiś ani suszarka nie dają rady 😉

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

 

©2017 My Sweet Love

lub

Zaloguj się

lub    

Nie pamiętasz hasła?